Sandtalker's mind

Tag: WOŚP

No, to powrót?

by Sandtalker on sty.10, 2010, under Życie

No, to chyba jednak czas zacząć :)

Ostatnio miałem sobie sporo do zarzucenia. Jeżeli chodzi o tego bloga, to miałem go skończyc robić i zacząć na nim publikować już dawno temu. Ostatni post jest z połowy września, więc chyba jednak trochę sprawę olałem..

Ale dlaczego dziś tak nagle się z tym tematem obudziłem? 2-3 dni temu przeczytałem w metrze informację dot. wypowiedzi fanów i członków Wielkiej Rodziny Radia Maryja, jak to naskakują na Owsiaka [oryg. źródłó]. Jezu. Aż znów poczułem gigantyczną niechęć do Radia Maryja i Rydzyka Zawszonego Brudasa. Pieprzony manipulator i kretyn. Biznesowy geniusz, ale kretyn. Ludzie, tacy jak on, żyli w średniowieczu. Nadawałby się tam. Mógłby mianować króli i wpieprzać się do polityki, co i tak robi do teraz, bo te tysiące moherowych beretów to niby dla kogo chodzą do urn. Ludzie ginęli za wolność Polski a teraz są marionetkami ludzi, którzy nawołują w imieniu Boga. Wściec się można.. Ale koniec tego tematu jak na razie. Potem do niego wrócę, jak będę pisał o Wielkiej Orkiestrze (podobno już zebrali 36 milionów! Gratulacje!).

Skończę aktualizować wtyczki, sprawdzę, z których będę korzystał naprawdę, a które zainstalowałem pod wpływem chwili (z września) i zacznę pracę na tym blogu. Mam o czym pisać, bo mam kilka projektów na głowie :) W tym moje Słoneczko :* A z PJWSTK piszę teraz 3 prace: porównanie Google Docs z MS Office na Pakiety Biurowe, Wirtualizacja na Użytkowanie Komputerów i porównanie samurajów z filmem Ostatni Samurai na Historie i Kulturę Japonii, więc jest ciekawie. Jutro o 8 mam egzamin z Elementów Prawa.. Eh. A miałem nadzieję, że już nigdy nie będę chodził gdziekolwiek na ósmą rano. A tu od października nie było mnie na raptem 2 zajęciach z EPR.. Dzizas.. Na szczęście jutro nie mam 2 zajęć z PABu, więc w przerwie spotkam się z Agatką :)

Będę tu publikował używając Google Chrome, a nie Opery, jak na razie. Ostatnio mi się dość wiesza i mnie to strasznie drażni. A jeszcze bardziej drażni mnie fakt, że jeszcze całkiem niedawno cholernie, ale to cholernie zawieszał mi się komputer. Całkowicie. W losowych momentach. Ustaliłem, że dysk mi się trochę chybotał (dobre, nie?), więc go usztywniłem i od tej pory zawiesił mi się tylko 3-4 razy. To i tak nieźle w porównaniu z 30-40 zawieszeniami w ciągu nie wiem.. godziny? Huh!

Dobra. Koniec na dziś. Niezły post jak na początek takiej przerwy, więc dziś jak wrócę coś jeszcze napiszę. Zacznę recenzję filmu Avatar bo jest co recenzować! Nawet moi rodzice uznali, że to najlepszy film na jakim byli (poszli oczywiście po mojej rekomendacji :D).

Pozdro!

Leave a Comment :, , , , more...

Statystyki